„Pod Grannem przy forsowaniu Bugu został tu ranny kulą karabinu maszynowego”

22nd Nov 2023   Bogusław Niemirka

(żołnierska śmierć mjr art. Teodora Chmielowskiego nad Bugiem)

W niedzielny ranek 22 sierpnia 1920 r. jabłoński organista Stanisław Jackowski zapisał w parafialnym raptularzu, że w poprzednim dniu 21 sierpnia o godz. 6 wieczór zmarł Teodor Chmielowski lat 28, major III dywizjonu 11 kresowego pułku artylerii polowej. Dane te posłużyły do spisania potem formalnego aktu zgonu w księdze zgonów parafii Jabłonna Lacka podpisanego przez proboszcza księdza Wincentego Kropiwnickiego. Świadkami w akcie zgonu byli Jan Pacholuk i Stanisław Chrostowski z Bujał Mikosz.

Pisałem w poprzednich odcinkach „Wieści Sokołowskich” o pochówkach na cmentarzu w Skrzeszewie ułanów poległych w lecie 1920 r. Ale przecież na innych parafialnych cmentarzach na Podlasiu takich pochówków żołnierzy poległych w obronie Ojczyzny w sierpniu 1920 r. było więcej. Dzisiaj o żołnierskiej śmierci mjr Teodora Chmielowskiego w naszych podlaskich stronach nad Bugiem.

Tradycja zakładania oddzielnych kwater żołnierskich na podlaskich cmentarzach parafialnych jest od zawsze. W starych jabłońskich księgach parafialnych znalazłem wzmiankę, że w końcu 1794 r na cmentarzyku przy kościele pochowano trzech żołnierzy polskich z powstańczej armii Tadeusza Kościuszki: Antoniego Chmielewskiego i dwóch nieznanych nazwisk. Środkową część obecnego cmentarza w Jabłonnie Lackiej tuż za pierwszą bramą rozpoczynają także symboliczne groby nieznanych żołnierzy. Legenda głosi, że w sierpniu 1920 r. przy cmentarzu znaleziono zwłoki polskiego żołnierza, zapewne ten grób był potem oznaczony jako „grób nieznanego żołnierza”. W tym miejscu zostały także początkowo pochowane zwłoki mjr Teodora Chmielowskiego. Szczegółowe dane o śmiertelnym zranieniu Chmielowskiego nad Bugiem w sierpniu 1920 r. poznałem już ćwierć wieku temu. W trakcie swych kwerend odnalazłem szczegółowe dane źródłowe w dokumentacji Centralnego Archiwum Wojskowego, podstawowe informacje wynikają także z historii pułkowych wydawanych przed wojną przez Wojskowe Biuro Historyczne, tj. historii 22 pułku artylerii polowej oraz historii pułków podhalańskich.

Z archiwalnych danych źródłowych wynika, że Teodor Chmielowski urodzony w 1892 r. pochodził z ziemiańskiej rodziny. Był synem Stanisława i Marii z Kłopotowskich właścicieli majątku Kudryńce nad Zbruczem na Podolu. Urodził się w rodzinie o tradycjach patriotycznych, był bratankiem Adama Chmielowskiego z zakonu albertynów (Brata Alberta, dziś świętego). Ukończył słynny zakład ojców jezuitów w Chyrowie, po maturze przez rok studiował na Politechnice Lwowskiej, potem przeniósł się na wydział prawa, gdzie zaliczył 4 semestry. Zaraz po wybuchu I wojny światowej wstąpił jako ochotnik do Legionów Polskich, początkowo służył w legionowej kawalerii. Walczył w szeregach II Brygady Legionów gen. Józefa Hallera na froncie karpackim. Od czerwca 1915 r. pełnił funkcję adiutanta 3 pułku piechoty, następnie oficera ordynansowego. Wkrótce został przeniesiony do jednostek legionowej artylerii. W lecie został mianowany ppor., a rok później por. i dowódcą baterii. W 1916 r. walczył w legionowych szeregach na Wołyniu pod Stochodem. Po tzw. kryzysie przysięgowym, buncie żołnierzy legionowych i rozwiązaniu Polskiego Korpusu Posiłkowego na początku 1918 r. ukrywał się kilka miesięcy we Lwowie i Warszawie. W maju 1918 r. wstąpił do formacji pn. Polska Siła Zbrojna. Po odzyskaniu niepodległości został w dniu 7 lutego 1919 r. odkomenderowany – już w stopniu kpt. - do Armii Polskiej we Francji – gdzie został dowódcą 6 baterii 5 pułku artylerii. Po powrocie Błękitnej Armii gen. Hallera do kraju już w maju 1919 r. walczył na Froncie Ukraińskim w Małopolsce Wschodniej. W dniu 27 października 1919 r. objął dowództwo III Dywizjonu 11 pułku artylerii polowej już jako mjr. W kampanii 1920 r. III Dywizjon wspierał ogniem swych dział (były to słynne francuskie armaty Schneidera kalibru 75 mm) 1 Dywizję Górską, której pułki strzelców podhalańskich złożone z górali znane były ze swej bitności. Wraz z podhalańczykami walczył od 25 kwietnia 1920 w wyprawie kijowskiej, docierając do samego Kijowa i broniąc potem przez cały miesiąc przedmościa kijowskiego w Browarach. W czasie odwrotu spod Kijowa pułki podhalańskie i baterie III Dywizjonu z powodzeniem odpierały wszystkie ataki nieprzyjaciela. Na początku sierpnia dotarły one ostatecznie do Brześcia Litewskiego, a potem we w rejon koncentracji nad rzeką Wieprz.

W polskiej kontrofensywie rozpoczętej 16 sierpnia 1920 r. żołnierze 1 Dywizji Górskiej ze wspierającym ich III Dywizjonem zdobyły kolejno Kock i Łuków, a w nocy z 17 na 18 sierpnia – Siedlce. Tu podhalańczycy otrzymałli rozkaz prowadzenia dalej forsownego pościgu w kierunku północnym na Sokołów i przeprawy na Bugu, tak aby przeszkodzić uciekającemu spod Warszawy nieprzyjacielowi w odwrocie za Bug. Z prawej flanki na most we Frankopolu nacierali ułani Brygady Jazdy Ochotniczej mjr Feliksa Jaworskiego.

Pułki podhalańskie prowadziły natarcie z Siedlec na północ w oddzielnych kolumnach. W bezpośrednim kierunku na Sokołów działały 1 i 2 pułki strzelców podhalańskich. III batalion 2 pułku podhalańskiego w nocy z 18 na 19 sierpnia stoczył zacięty i krwawy bój pod Wojewódkami Górnymi z sowieckimi 27 i 2 Dywizjami Piechoty (zginęło tu 16 polskich żołnierzy). Bardziej na wschód natarcie prowadziły 4 i 3 pułki podhalańskie. Właśnie żołnierze 3 pułku operującego najbardziej ze wschodniej strony idąc forsownymi marszami przez Krześlin i Repki dotarli do Jabłonny Lackiej. Historia pułku poświadcza, że w Jabłonnie dołączyła tzw. marszówka czyli uzupełnienie stanu osobowego jednostki składające się z młodych ochotników. Nacierający równolegle 4 pułk podhalański został dowieziony transportem kolejowym w okolice na południe od Sokołowa i stąd po rozładowaniu szybkimi marszami podążał w kierunku na starą przeprawę na Bugu w Krzemieniu i Grannem.

Źródła wskazują, że idący w awangardzie 1 Dywizji Górskiej 4 pułk podhalański dotarł do przeprawy w Krzemieniu w dniu 20 sierpnia o godz. 10 rano (idący w drugim rzucie 3 pułk wsparł go już w samym Grannem). Wojska bolszewickie zdażyły już wycofać się na drugą stronę rzeki, nieprzyjaciel zaczął niszczyć dwa mosty pontonowe. Idący w czołówce II batalion pod wodzą samego dowódcy 4 pułku ppłk. Mieczysława Boruty-Spiechowicza podjął natarcie z marszu z brzegu krzemieńskiego i sprawnie przeprawiając się przez palące się mosty uderzył frontalnie na Granne. Podhalańczycy błyskawicznie opanowali wieś i skutecznie łamiąc opór nieprzyjaciela rozpoczęli natychmiast pościg aż do Pierlejewa. Za bój w Grannem ppłk. Mieczysław Boruta-Spiechowicz (1894-1985, późniejszy znany generał WP) otrzymał potem krzyż Virtuti Militari V kl.

Równolegle z żołnierzami pułków podhalańskich nacierały wspierające baterie III Dywizjonu mjr Chmielowskiego. Źródła wskazują, że jednostka ta dotarła do przeprawy nad Bugiem w Krzemieniu razem z 4 pułkiem strzelców podhalańskich w dniu 20 sierpnia. Obsługi armat 6. baterii zajęły tam stanowiska nad brzegiem rzeki, ogniem kierował osobiście sam mjr Chmielowski. W czasie kierowania ogniem armat Chmielowski został trafiony kulą z bolszewickiego karabinu maszynowego. Kula trafiła w brzuch. Od razu został przewieziony do wojskowego szpitala polowego nr 504 w Jabłonnie Lackiej. Stan był jednak beznadziejny, zmarł następnego dnia wieczorem. Jego ciało spoczęło na miejscowym cmentarzu, pogrzeb zapewne odbył się już w poniedziałek 23 sierpnia.

Wyniki najnowszych kwerend wskazują dziś, że zwłoki mjr Chmielowskiego zostały po tygodniu ekshumowane i przewiezione do Warszawy. W dniu 4 września 1920 r. w katedrze polowej WP mszę żałobną celebrował biskup polowy Stanisław Gall. Przy grzebaniu zwłok z honorami wojskowymi na cmentarzu na Powązkach dawnego podwładnego pożegnał gen. Józef Haller. Chmielowski spoczął tu w rodzinnym grobie, który zachował się do dziś. Na płycie grobowej wykuty został napis: „poległ bohaterską śmiercią za wolność Ojczyzny pod Gródkiem nad Bugiem dnia 21 sierpnia 1920 r.” (faktycznie wszystkie okoliczności wskazują, że śmiertelna kula trafiła go w Krzemieniu; zresztą w publikacjach historycznych do dziś całe starcie z bolszewikami nosi nazwę „walk pod Grannem”).

Pośmiertnie został odznaczony srebrnym krzyżem Virtutu Militari.

Teodor Chmielowski wywodził się z pokolenia urodzonego pod koniec XIX w., któremu dane było uczestniczyć w zbrojnej walce w szeregach legionowych o odzyskanie niepodległości Ojczyzny a potem walczyć w szeregach odrodzonego Wojska Polskiego. Za wolność Ojczyzny zapłacił najwyższą cenę - swe młode życie.

Cześć pamięci tego Bohaterskiego Żołnierza!


Komentując akceptujesz naszą politykę prywatności.