Komplet punktów Podlasia.

Bardzo ważne wyjazdowe zwycięstwo odnieśli piłkarze Podlasia na trudnym terenie z wymagającym rywalem. Obydwa zespoły zaczęły spotkanie z wzajemnym respektem. Szczęście jako pierwsze uśmiechnęło się dla drużyny z Sokołowa Podlaskiego. W 13 ‘ na strzał z rzutu wolnego z ok. 30 metrów zdecydował się Michał Panufnik. Piłka po uderzeniu trafiła w mur i przeszła nad bramką. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego na długi słupek ponownie futbolówka trafiła do Michała Panufnika, który głową skierował ją po koźle do siatki. Strata gola podziałała mobilizująco na gospodarzy, którzy próbowali jak najszybciej wyrównać. Dobrze w tym momencie spisywała się defensywa i bramkarz Podlasia Jakub Bieliński. W 20 minucie po ładnym prostopadłym podaniu w dogodnej sytuacji znalazł się Pavlo Paduk, ale jego zagranie wzdłuż linii bramkowej nie znalazło adresata. W 30 minucie kopia poprzedniej sytuacji. Michał Markiewicz podał do Paduka, ten z pierwszej piłki zagrał do Bartosza Nowaka, który prostopadłym podaniem zwrotnym podał na wolne pole. Mimo dużego kąta napastnik Podlasia zmieścił piłkę w bramce obok zdezorientowanego golkipera Tygrysa. W 34 ‘ defensywa gości dostała pierwsze ostrzeżenie. Z rzutu wolnego z 16 metrów strzelał Serhii Gerasymets, na szczęście piłka trafiła w słupek bramki Jskuba Bielińskiego. Dwie minuty później, bramkarz Sokołowa już był bezradny po kapitalnym uderzeniu tego samego zawodnika Tygrysa z 18 metrów. Gol ten zapowiadał jeszcze większe emocje w drugiej połowie. Jak się później okazało w pełni uzasadnione.
Podrażnieni gracze Tygrysa po zmianie stron nadal dążyli do zmiany niekorzystnego rezultatu. Częściej posiadali piłkę, ale bez większych efektów. W ich poczynaniach brakowało dokładności. Z kolei podopieczni Tomasza Janczarka, skupiali się przede wszystkim na obronie własnego przedpola, wyprowadzając szybkie kontry. Po jednej z nich w 72 ‘ bliski strzelenia głową drugiego gola był Panufnik. Za chwile sokołowianie nie wykorzystali dogodnej sytuacji będąc czterech na jednego. W 80 ‘ defensor gospodarzy Anatolii Masalov nie potrafił utrzymać nerwów na wodzy i za pokazywanie kibicom gości obelżywych gestów, został ukarany przez arbitra czerwoną kartką. Od tego momentu grający w przewadze piłkarze Podlasia uspokoili grę i wyczekiwali na dogodną okazję do kontry. W 83 ‘, Bartosz Nowak idealnie obsłużył Cezarego Bujalskiego, ale tym razem dobrze zachował się bramkarz gospodarzy. W 86 ‘ moment nieuwagi mógł Podlasie kosztować utratę gola. Na szczęście Daniel Bąk nie dosięgnął piłki wrzucanej z lewej strony boiska. W drugiej minucie doliczonego czasu gry, do prostopadłej piłki wybiegał Bujalski. Bramkarz Tygrysa Igor Ostrowski wyjściem poza pole karne próbował ratować sytuację, ale jego interwencja okazała się pechowa, bowiem po jego wykopie piłka odbiła się od jednego z graczy miejscowych i wróciła pod nogi Bujalskiego. Golkiper widząc, że gracz Podlasia ma już tylko przed sobą pustą bramkę, brutalnym wślizgiem powalił go na ziemię. Decyzja arbitra mogła być tylko jedna. Czerwony kartonik i wykluczenie z gry. W 96 ‘ podwójną przewagę wykorzystali sokołowianie. Bujalski popędził prawą stroną boiska i dograł wzdłuż bramki, a wprowadzony w drugiej połowie Maciej Stefaniuk, strzałem z pięciu metrów do pustej bramki ustalił rezultat spotkania.
V LIGA. Szczyt dla Podlasia. Kolejny krok Energii.
W 18 kolejce rozgrywek Decathlon V ligi grupy II na czoło wysuwała się konfrontacja Tygrysa Huta Mińska z Podlasiem Sokołów Podlaski. Mecz ten dostarczył sporo emocji, ładnych bramek i niepotrzebnej nerwowości. Zwycięstwo 3:1 drużyny z Sokołowa Podlaskiego potwierdziło aspiracje klubu, który w tym roku obchodzi jubileusz 90 lecia powstania. Wśród gospodarzy nie wszyscy zawodnicy jednak potrafili się pogodzić z przegraną. Za obsceniczne gesty w kierunku do kibiców czerwoną kartkę obejrzał Anatolii Masalov. Ostatecznie Tygrys kończył mecz w dziewięciu po taktycznym faulu bramkarza Igora Ostrowskiego. Podlasie dzięki wygranej już ma tylko jeden punkt straty do 2 lokaty premiowanej awansem do IV ligi. Porażka zdecydowanie zmniejszyła szanse Tygrysa na powrót do wyższej ligi.
Nie zawodzi lider tabeli - Energia Kozienice. Tym razem odprawiła z kwitkiem czołowy zespół ligi Józefovię Józefów. Już po półgodzinie gry, gospodarze prowadzili 2:0. Tuż po przerwie przewaga ich wzrosła do trzech goli. Ostatecznie pewne zwycięstwo 4:1, a ozdobą meczu było trafienie Piotr Czerwińskiego. Atutu własnego boiska nie wykorzystały rezerwy Znicza Pruszków. Inna sprawa, że wiosną drużyna Pilicy Białobrzegi udowadnia, że potrafi być groźna dla najlepszych. Przed tygodniem zatrzymała przodownika tabeli, a w miniony weekend nie dała się pokonać wiceliderowi, pomimo że mecz kończyła w dziesięciu. Remis 0:0 to kolejny sukces podopiecznych Sylwestra Sokoła.
Skromne zwycięstwa odniosły drużyny Perły Złotokłos i Żyrardowianki Żyrardów. Ekipa ze Złotokłosu 1:0 zwyciężyła LKS Promna, natomiast Żyrardowianka pokonała Jodłę Jedlnia 2:1. Goście szybko objęli prowadzenie w tym meczu, jednak miejscowi wyrównali z rzutu karnego, a w drugiej odsłonie przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Podziałem punktów zakończyła się konfrontacja obchodzącego 100 lecie Prochu Pionku z Drogowcem Jedlińsk. Goście już w 3 minucie objęli prowadzenie po strzale niezawodnego Jakuba Podsiadło. Jeszcze przed przerwą swoim golem uradował miejscową publiczność Olajide Omoniyi. Więcej goli w tym meczu nie padło i remis 1:1 raczej nie krzywdzi żadnej ze stron.
Wśród drużyn walczących o uniknięcie degradacji ważny komplet punktów wywalczyły rezerwy Mazovii Mińsk Mazowiecki pokonując na wyjeździe 2:1 bezpośredniego rywala Promyk Nowa Sucha. Po pierwszej bezbarwnej i bezbramkowej połowie, w drugiej goście szybko strzeli dwa gole. Miejscowi zdołali odpowiedzieć jednym trafieniem głową. Przegrana ta spowodowała, że Promyk spadł na ostatnią 16 lokatę w tabeli. Spory zawód sprawili swoim sympatykom gracze KS Warka. Przed tygodniem trzema golami ulegli Podlasiu, a tym razem również trzema golami przegrali w roli gospodarzy z LKS Chlebnia 1:4. Jeżeli drużyna z miasta piwoszy nie poprawi swojej sportowej dyspozycji, to pobyt w V lidze może okazać się jednoroczną przygodą.
Za tydzień kolejna seria spotkań. Lider, Energia będzie zdecydowanym faworytem w meczu z Promykiem, podobnie jak Podlasie z Perłą. Ciekawe jak zaprezentuje się Znicz II Pruszków na wyjeździe z Józefovią. Emocji nie powinno zabraknąć w konfrontacjach drużyn z regionu radomskiego, Jodły z Prochem oraz Drogowca z KS Warka.
Podlasie w 19 kolejce podejmuje u siebie 28 marca br. ( sobota ) o godz. 16.00 Perłę Złotokłos.
TYGRYS HUTA MIŃSKA - PODLASIE SOKOŁÓW PODLASKI 1:3 (1:2).
Bramki strzelali: Serhii Gerasymets w 36 ‘ dla Tygrysa, Michał Panufnik w 13 ‘, Pavlo Paduk w 30 ‘ i Maciej Stefaniuk w 90 +6 ‘.
Skład Podlasia: Jakub Bieliński – Oliwier Jurczak ,Michał Panufnik, Paweł Łydkowski , Michał Markiewicz – Bartosz Nowak ( 70 ‘ Maciej Stefaniuk ) , Tomasz Nieścieruk (72 ‘ Hubert Fabisiak), Kacper Komycz , Yevhen Pylypchuk (83 ‘ Stanisław Turowicz) – Mateusz Omieciuch (60 ‘ Cezary Bujalski), Pavlo Paduk (89 ‘ Łukasz Skwarek).
Sędziował: Paweł Wrochna. Żółte kartki: Gańko, Pędowski, Kaczyński , Wiechowski (trener) (Tygrys ) - Paduk, Omieciuch, Nieścieruk, Markiewicz (Podlasie ). Czerwone kartki: Anatolii Masalov w 80 ‘ ., Igor Ostrowski w 90+2 ‘ (Tygrys ).
Wyniki 18 kolejki
Promyk Nowa Sucha – Mazovia II Mińsk Mazowiecki 1 : 2
Perła Złotokłos – LKS Promna 1 : 0
Tygrys Huta Mińska – Podlasie Sokołów Podlaski 1 : 3
KS Warka – LKS Chlebnia 1 : 4
Proch Pionki – Drogowiec Jedlińsk 1 : 1
Żyrardowianka Żyrardów – Jodła Jedlnia – Letnisko 2 : 1
Znicz II Pruszków – Pilica Białobrzegi 0 : 0
Energia Kozienice – Józefovia Józefów 4 : 1