Pewna wygrana z Bronią. Powrót na podium.
W meczu 14 kolejki rozgrywek Decathlon IV ligi Podlasie podejmowało tegorocznego spadkowicza z III ligi - Broń Radom. Jeszcze w ubiegłym sezonie obydwa zespoły dzieliły dwie klasy rozgrywkowe różnicy, ale w sobotnie południe to miejscowi nadawali ton grze. Po ubiegłotygodniowym niepowodzeniu w stolicy, sokołowianie przystępowali do rywalizacji z nadzieją na pełną rehabilitację i powrót na zwycięską ścieżkę. Nic dziwnego, że od pierwszej minuty przystąpili do ataków. W 10 i 18 minucie dwukrotnie strzelał Yevhen Pylypchuk, niestety niecelnie. W 31 minucie z 16 metrów uderzył Pavlo Paduk, ale piłkę zdołali zablokować defensorzy gości. W 40 minucie po indywidualnej akcji, Cezary Bujalski dograł w pole karne, ale żaden z partnerów nie zdołał przejąć futbolówki. Radomianie w tej części gry próbowali zagrozić bramce Podlasia pojedynczymi akcjami, a najbliżej szczęścia był Tafara Madembo.
Od początku drugiej odsłony, miejscowi widząc nieporadność w ofensywie piłkarzy Broni, zaatakowali bardziej zdecydowanie. W 46 minucie ponownie Yevhen Pylypchuk strzelał z 16 metrów, ale piłka poszybowała obok słupka. Za chwilę Pavlo Paduk wprost w golkipera gości. Wreszcie w 52 minucie Pavlo Paduk dograł do Oleksandra Bilonozhko, który precyzyjnym strzałem z 14 metrów umieścił futbolówkę w siatce. W tym okresie gry, Podlasie zademonstrowała dobrą organizację poszczególnych formacji, szybką kombinacyjną grę, z którą radomianie mieli sporo kłopotów. Niewiele jednak brakowało, żeby po jednym z nielicznych wypadów, goście doprowadzili do wyrównania. Po wrzucie z autu, główkował Adam Imiela, na szczęście dobrą interwencją popisał się bramkarz Jakub Bieliński. Rezultat spotkania mógłby być znacznie wyższy, gdyby gospodarze mieli lepiej ustawione celowniki. Piłka po uderzeniach Cezarego Bujalskiego i Pawła Łydkowskiego podobnie jak w pierwszej połowie minimalnie mijała słupki bramki Mariana Kuca. W 78 minucie, wprowadzony trzy minuty wcześniej na boisko Mateusz Omieciuch prostopadłym podaniem uruchomił Cezary Bujalskiego, który wpadł w pole karne i płaskim strzałem po raz drugi skierował futbolówkę do siatki. Szansę na kolejnego gola miał też w 85 minucie Franciszek Fabiszewski, ale w porę interweniowali defensorzy gości. W sumie pewne i zasłużone zwycięstwo podopiecznych Tomasza Janczarka, dzięki któremu piłkarze z ul. Lipowej wrócili na trzecie miejsce w tabeli z zaledwie dwupunktową stratą do lidera.
IV liga. Tylko remis lidera. Ścisk w czołówce.
Coraz ciekawsza rywalizacja w Decathlon IV lidze. Dotychczasowi przodownicy tracą punkty, przez co w czołówce robi się coraz tłoczniej. Różnica pomiędzy pierwszym, a siódmym zespołem tabeli to zaledwie 4 punkty. Zapowiada to interesującą końcówkę jesieni.
Przodownik tabeli, KS Piaseczno mierzył się w Karczewie z miejscowym Mazurem. Mecz idealnie rozpoczął się dla gospodarzy, bowiem już w pierwszej akcji, Jan Zboina strzelił gola dla Mazura. Po 10 minutach goście wyrównali i kiedy w 41 minucie doświadczony Wojciech Trochim ukarany został czerwoną kartką, wydawało się, że w drugiej połowie lider udowodni swoją wyższość. Niestety między 48, a 50 minutą nie utrzymał nerwów na wodzy zawodnik Piaseczna, Paweł Saczuk, zobaczył dwie żółte kartki i siły na boisku się wyrównały. Goście wyszli na prowadzenie w 63 minucie ale ambitnie walczący miejscowi doprowadzili do wyrównania 2:2 dwie minuty przed końcem. Niespodzianką zakończyła się też konfrontacja Ursusa Warszawa z Błonianką Błonie. Zdecydowanym faworytem byli gospodarze, co potwierdziły też pierwsze minuty meczu kiedy to traktorki wyszły na prowadzenie. Rozstrzygająca okazała się 39 minuta. Najpierw Adrian Wełpa doprowadził do remisu, a dosłownie 15 sekund po wznowieniu gry ze środka boiska futbolówkę przejął Alex Dobrowolski i uderzeniem z połowy boiska zaskoczył wysuniętego przed pole karne golkipera gospodarzy. Wynik 2:1 dla Błonianki utrzymał się już do końca. Wpadki liderów w pełni wykorzystało Podlasie Sokołów Podlaski, które pewnie i zasłużone zwyciężyło 2:0 niedawnego trzecioligowca - Broń Radom. Gospodarze przez 90 minut nadawali ton grze i ani przez moment zwycięstwo nie było zagrożone. Tym samym w pełni się zrehabilitowali za wysoką porażkę przed tygodniem i powrócili na trzecie miejsce w tabeli.
Coraz większy kryzys przechodzi jeszcze niedawny lider, Hutnik Warszawa. Tym razem "hutnicy" przegrali w Legionowie z miejscową Legionovią 1:2. Dla ekipy z Warszawy była to już trzecia przegrana z rzędu, a w ostatnich czterech spotkaniach wywalczyli tylko 1 punkt. Za to gospodarze po słabszym początku, coraz śmielej pukają do czołówki tabeli. Kolejne punkty do swojego dorobku dołożyła Makowianka Maków Mazowiecki, która w pełni wykorzystała atut własnego boiska i mimo odrabiania strat pokonała Nadnarwiankę Pułtusk 2:1.
Dobrą formę utrzymują rezerwy Polonii Warszawa. Tym razem skromnie 1:0 zwyciężyli coraz słabiej spisującą się Energię Kozienice. Najwięcej emocji dostarczyła końcówka spotkania kiedy to goście próbowali doprowadzić do wyrównania. W doliczonym czasie gry, nie wszyscy utrzymali nerwy na wodzy i kozieniczanie musieli kończyć mecz w dziesiątkę. Inna drużyna z regionu radomskiego, Oskar Przysucha też zupełnie zawiodła swoich kibiców. Po okresie dobrej postawy w lidze ekipa z Przysuchy była w Warszawie tylko tłem dla miejscowego Talentu. Gospodarze zwyciężyli 4:1.
Po słabym początku jesieni coraz lepiej prezentuje się Victoria Sulejówek, która przed rozgrywkami była wymieniana w roli jednego z faworytów ligi. Wyjazdowy mecz w Łomiankach z miejscowym KS był rywalizacją sąsiadów w tabeli. Lepiej w tej grze nerwów, zaprezentowali się przyjezdni, którzy dość gładko wygrali 2:0. Szansy na poprawę swojego dorobku nie wykorzystał MKS Przasnysz w spotkaniu z Mszczonowianką Mszczonów. Miejscowi zupełnie przespali pierwszą połowę, kiedy to pozwolili gościom strzelić dwa gole. Dzięki ambitnej pogoni, MKS tuż po przerwie w ciągu 10 minut doprowadził do remisu. Niestety błąd defensorów na cztery minuty przed końcem pozwolił na strzelenie Mszczonowiance zwycięskiego gola na 2:3. Warto podkreślić, że było to piąte z rzędu zwycięstwo drużyny z Mszczonowa.
Za tydzień już 15 kolejka rozgrywek. Oto zestaw par: Energia - Podlasie, Hutnik - Polonia II, Piaseczno - Przasnysz, Oskar - Ursus, Legionovia - Błonianka, Broń - Łomianki, Nadnarwianka - Talent, Victoria - Mazur, Mszczonowianka - Makowianka.
PODLASIE SOKOŁÓW PODLASKI - BROŃ RADOM 2:0 (0:0)
Bramki dla Podlasia strzelili: Oleksandr Bilonozhko w 52 minucie i Cezary Bujalski 78 minucie.
Skład Podlasia :
Jakub Bieliński – Oliwier Jurczak , Oliwier Gołębiewski , Paweł Łydkowski , Stanislau Krayeuski ( 61’ Michał Markiewicz ) – Cezary Bujalski ( 85’ Franciszek Fabiszewski ) , Kacper Wieczorek ( 84’ Krzysztof Kozaczuk ) , Oleksander Bilonozhko ( 86’ Hubert Fabisiak ) , Leon Falecki ( 50’ Bartosz Nowak ) - Yevhen Pylypchuk ( 80’ Yaroslaov Shakh ) , Pavlo Paduk ( 75’ Mateusz Omieciuch )
Żółte kartki : Falecki , Nowak ( Podlasie ) – Madembo , Halak , Bulhakov , Imiela , Dąbrowski ( Broń Radom ) .
W 15 kolejce Podlasie zagra na wyjeździe 7 listopada br. ( sobota ) o godz. 13.00 z Energią Kozienice.
Wyniki 14 kolejki
Podlasie Sokołów Podlaski – Broń Radom 2 : 0
KS Łomianki – Victoria Sulejówek 0 : 2
Mazur Karczew – MKS Piaseczno 2 : 2
MKS Przasnysz – Mszczonowianka Mszczonów 2 : 3
Makowianka Maków Mazowiecki – Nanarwianka Pułtusk 2 : 1
Talent Warszawa – Oskar Przysucha 4 : 1
Ursus Warszawa – Błonianka Błonie 1 : 2
Legionovia Legionowo – Hutnik Warszawa 2 : 1
Polonia II Warszawa – Energia Kozienice 1 : 0
Lp Nazwa drużyny Mecze Punkty Bramki
- MKS Piaseczno 14 29 38 - 19
- Ursus Warszawa 14 27 31 - 16
- Podlasie Sokołów Podlaski 14 27 28 - 13
- Hutnik Warszawa 14 26 31 - 21
- Makowianka Maków Mazowiecki 14 25 24 - 12
- Legionovia Legionowo 14 25 28 - 18
- Polonia II Warszawa 14 25 27 - 11
- Oskar Przysucha 14 22 26 - 27
- Mszczonowianka Mszczonów 14 22 21 - 21
- Błonianka Błonie 14 21 19 - 20
- Talent Warszawa 14 19 24 - 31
- Broń Radom 14 17 23 - 19
- Energia Kozienice 14 15 20 - 34
- Mazur Karczew 14 15 23 - 27
- Victoria Sulejówek 14 12 16 - 26
- Nadnarwianka Pułtusk 14 9 14 - 29
- KS Łomianki 14 7 13 - 39
- MKS Przasnysz 14 6 13 - 36
Juliusz Nowicki