Wiosna nasza. Skuteczne Podlasie już wiceliderem.

Trwa dobra pasa piłkarzy Podlasia Sokołów Podlaski w wiosennej rundzie rozgrywek Decathlon V ligi grupy drugiej. Zawodnicy Tomasza Janczarka jako jedyni w lidze wygrali wszystkie spotkania rewanżowej rundy rozgrywek. O sile sokołowian przekonali się w 19 kolejce gracze Perły Złotokłos. Rezultat 4:0 robi wrażenie, bowiem sobotni rywal należy do solidnych piątoligowców w tegorocznych rozgrywkach. Trzeba przyznać, ze jeszcze w pierwszej połowie goście postawili trudne warunki. Przez dłuższy czas podejmowali walkę jak równy z równym, nie dopuszczając do zbyt wielu sytuacji podbramkowych. Dopiero w 31 minucie po rzucie rożnym egzekwowanym przez kapitana Podlasia, Mateusza Omieciucha najwyżej do piłki wyskoczył Paweł Łydkowski i głową pokonał bramkarza Perły Mikołaja Pietrzaka. W pierwszej połowie na uwagę zasługiwał jeszcze strzał z dystansu Kacpra Komycza, ale futbolówka minimalnie minęła słupki bramki gości.
Druga odsłona rozpoczęła się od dynamicznych ataków miejscowych. W 47 minucie strzał Mateusza Omieciucha wybronił golkiper Perły. Od 65 minuty zarysowała się coraz wyraźniejsza przewaga gospodarzy. Sokołowianie co chwila stwarzali pod bramka rywali sytuacje strzeleckie. Bliscy szczęścia byli Cezary Bujalski i Pavlo Paduk. Wreszcie w 73 minucie po doskonałym prostopadłym podaniu w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się ten ostatni i sprytnym strzałem umieścił piłkę w siatce. W 81 minucie, Paweł Łydkowski popisał dokładnym podaniem do Mateusza Omieciucha, a kapitan Podlasia podwyższył na 3:0. Obrońca z Sokołowa tym samym zrewanżował się Omieciuchowi asystą jaką otrzymał przy pierwszym golu. W 86 minucie poprzeczka uratowała gości od straty kolejnego gola po strzale Cezarego Bujalskiego. Co się odwlecze to.... W 90 minucie wprowadzony kilkanaście minut wcześniej na boisko Yaroslav Shakh technicznym uderzeniem ustalił rezultat meczu. Wygrana cieszy, a szczególnie styl jaki zaprezentowało Podlasie w drugiej połowie tego meczu. Dzięki zwycięstwu sokołowianie awansowali na drugie miejsce w tabeli, premiowane awansem do IV ligi.
V liga. Zadyszka liderów. Kolejny krok Podlasia.
W 19 serii spotkań Decathlon V ligi grupy drugiej , zanotowano kilka niespodzianek. Drużyny z czoła tabeli solidarnie straciły punkty. W Kozienicach lider tabeli podejmował outsidera - Promyk Nowa Sucha. Przez 90 minut stroną dominującą byli gospodarze, którzy już w 6 minucie zdobyli prowadzenie. Na drugą odsłonę kozieniczanie wyszli chyba rozkojarzeni. W 57 minucie rywale doprowadzili do remisu. Kwadrans później Promyk grający coraz odważniej sensacyjnie prowadził 2:1. Honor gospodarzom uratował Przemysław Ostrowski pewnie wykorzystując rzut karny. Teraz przed Energią ważny tydzień przed być może najważniejszym sprawdzianem ligowym ze Zniczem II . Rewelacja jesieni z Pruszkowa jak na razie nie błyszczy w rewanżowej rundzie. Przed tygodniem strata punktów z Pilicą Białobrzegi, teraz przegrana O:1 w Józefowie z miejscową Józefovią. Długo zapowiadało się remis w tym meczu, który nie satysfakcjonowałby żadnej z drużyn. Rozstrzygający gol padł w doliczonym czasie gry, a szczęśliwcem i bohaterem Józefowa został Tobiasz Filochowski.
Nie zawodzi jak na razie Podlasie Sokołów Podlaski. Dzięki zwycięstwu nad Perłą Złotokłos 4:0 podopieczni Tomasza Janczarka powiększyli swoją serię zwycięstw z rzędu do pięciu i pozostają jedyną drużyną w lidze z kompletem zwycięstw na wiosnę. Mecz dla sokołowian zwłaszcza w pierwszej połowie nie był łatwy, rywale postawili trudne warunki. W drugiej odsłonie przewaga miejscowych nie podlegała żadnej dyskusji i dopisali kolejny komplet punktów do dorobku i tym samym awansowali na 2 miejsce w tabeli. Niecodzienny przebieg miało spotkanie w Chlebni, gdzie miejscowy LKS zremisował z Tygrysem Huta Mińska 3:3. Goście podrażnieni ostatnimi niepowodzeniami wyszli na kolejny mecz bardzo zmotywowani. Szybko strzelili gola, a następnie dorzucili kolejne dwa trafienia. Niestety po trzeciej bramce zupełni osiedli na laurach oddając inicjatywę miejscowym. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Ambitnie walczący gracze LKS strzelili trzy gole i rzutem na taśmę uratowali jeden punkt. Bohaterem miejscowych był Jakub Sokołowski autor dwóch goli.
Huśtawkę nastrojów przeżyli kibice LKS Promna. W spotkaniu z rezerwami Mazovii LKS był faworytem tej konfrontacji. Goście już w 2 i 9 minucie trafili do siatki, koncentrując się później na zabezpieczeniu własnego przedpola bramkowego. Tuż przed przerwą z rzutu karnego zmniejszył rozmiary porażki Damian Kołtunowicz. Ten sam zawodnik wyrównał na kwadrans przed końcem meczu. W 87 minucie Patryk Jakubczyk celnym uderzeniem z własnej połowy pogrążył ambitnie walczących gości zapewniając swojej drużynie wygraną 3:2. Gol stadiony świata. Po dwóch remisach wreszcie na zwycięstwo swoich pupili czekali sympatycy Pilicy Białobrzegi. Nie od dziś jednak wiadomo, że największym mankamentem ekipy z Białobrzegów jest skuteczność. Tak też było i w sobotę. Pomimo wielu okazji, podopieczni Sylwestra Sokoła nie potrafili skierować piłki do siatki rywali. Nawet nie wykorzystali rzutu karnego i doznali bolesnej porażki 0:1 z Żyrardowianką Żyrardów.
Emocji nie brakowało w derbach regionu radomskiego. Odległość między Jedlnią Letnisko, a Pionkami to zaledwie 10 kilometrów. Nic dziwnego, że na meczu Jodły z Prochem pojawiło się sporo kibiców obydwu drużyn. Już w 5 minucie przyjezdni objęli prowadzenie po fantastycznym strzale Turgunboeva Bunyoda z 30 metrów. W drugiej odsłonie Rafał Gil podwyższył na 2:0. W końcówce Proch dołożył kolejne dwa gole i ostatecznie zwyciężył 4:0. Ważna wygrana gości znacznie poprawiła humor trenera Roberta Rogali. Z kolei rywal, Jodła ma spore powody do obaw po nienajlepszym początku wiosny w ich wykonaniu. Ważny dla układu w dolnej części tabeli mecz pomiędzy Drogowcem Jedlińsk, a KS Warka. Działacze z miasta piwa starają się każdymi sposobami wydostać swój zespół ze strefy spadkowej. W minionym tygodniu zakontraktowali do drużyny doświadczonego Piotra Kasperkiewicza, mającego za sobą ponad 200 występów w ligach centralnych w tym m.in. Lechii Gdańsk, Miedzi Legnica czy Górniku Łęczna. Zabiegi te jednak nie przynoszą spodziewanych skutków. Tym razem, Warka przegrała w Jedlińsku aż 1:5.
Za tydzień 20 kolejka rozgrywek Decathlon V ligi grupy drugiej. Zdecydowanie na czoło wysuwa się jak już wspominaliśmy, konfrontacja rezerw Znicza z przodownikiem tabeli - Energią. Na potknięcie rywali czekało będzie Podlasie, które zmierzy się na wyjeździe z Mazovią II. Przed szansą rehabilitacji stanie Tygrys podejmie na własnym boisku Drogowca. Interesująco powinno być także w Pionkach, gdzie miejscowy Proch w derbach regionu rywalizował będzie z Pilicą.
PODLASIE SOKOŁÓW PODLASKI - PERŁA ZŁOTOKŁOS 4:0 (1:0)
Bramki strzelali: Paweł Łydkowski w 31 minucie, Pavlo Paduk w 73 minucie, Mateusz Omieciuch w 81 minucie, Yaroslav Shakh w 90 minucie.
Skład Podlasia :
Jakub Bieliński – Oliwier Jurczak , Michał Panufnik , Paweł Łydkowski , Maciej Stefaniuk ( 77 ‘ Yarosłav Shakh ) – Yevhen Pylipchuk ( 85’ Wiktor Sawicki ) , Kacper Komycz ( 70’ Bartosz Nowak ) , Hubert Fabisiak ( 60’ Krzysztof Kozaczuk ) , Cezary Bujalski – Mateusz Omieciuch , Pavlo Paduk
Żółte kartki : Łydkowski ( Podlasie ) – Salihof , Feliksiak ( Perła )
W 20 kolejce Podlasie zagra na wyjeździe 4 kwietnia br. o godz. 15.00 z Mazovią II Mińsk Mazowiecki.
Wyniki 19 kolejki
Energia Kozienice – Promyk Nowa Sucha 2 : 2
Józefovia Józefów – Znicz II Pruszków 1 : 0
Pilica Białobrzegi – Żyrardowianka Żyrardów 0 : 1
Jodła Jedlnia – Letnisko – Proch Pionki 0 : 4
Drogowiec Jedlińsk – KS Warka 5 : 1
LKS Chlebnia – Tygrys Huta Mińska 3 : 3
Podlasie Sokołów Podlaski – Perła Złotokłos 4 : 0
LKS Promna – Mazovia II Mińsk Mazowiecki 3 : 2