Wystrzelali się w pucharze. Mecz bramkarzy
W spotkaniu 9 kolejki rozgrywek IV ligi drużyna Podlasia mierzyła się na wyjeździe z czołowym zespołem ligi - Ursusem. Obydwa zespoły do tego pojedynku przystąpiły po środowych meczach regionalnego Pucharu Polski, w których urządziły sobie festiwal strzelecki, Popularne "traktorki" zwyciężyły Perłę Złotokłos 6:0, natomiast sokołowianie - MKS Małkinię 6:1. Dodatkowo smaczku dodawał fakt, że drużyny zajmowały odpowiednio 3 i 4 lokatę w tabeli z różnicą jednego punktu. Od pierwszych minut gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska, widać było, że obydwie ekipy czują wzajemny respekt. Akcji ofensywnych było jak na lekarstwo. Dla gospodarzy najdogodniejszą sytuację w pierwszej połowie miał Denis Ostrowski, ale jego strzał z 16 metrów poszybował nad poprzeczką. Podlasie stwarzało sytuacje głównie po rzutach rożnych. Znacznie ciekawsza była druga odsłona. Podlasie zagrało bardziej odważnie, co szybko przełożyło się na stwarzane sytuacje bramkowe. Najpierw zaprzepaścił dogodną sytuację Yevhen Pylypchuk, następnie bliski szczęścia był Cezary Bujalski, jednak golkiper Ursusa wyszedł obronną ręką. Zresztą Adam Radzikowski nie pozwolił się pokonać jeszcze raz Yevhenowi Pylypchukowi, który stawał oko w oko z bramkarzem Ursusa. W odpowiedzi gospodarze mogli wyjść na prowadzenie po piekielnie silnym uderzeniu Michała Prokopa z ostrego kąta po krótkim słupku, a także po strzale Okatabe w 84 minucie, ale bez zarzutu spisał się Jakub Bieliński. Już w doliczonym czasie gry, wydawało się, że szczęście uśmiechnie się do sokołowian. Po rzucie wolnym Cezarego Bujalskiego i zbyt krótko odbitej piłce przez defensorów gospodarzy, w polu karnym w zamieszaniu Leon Falecki dograł na piąty metr do Michała Panufnika, a ten z bliska strzelił na bramkę rywali. Na szczęście dla miejscowych po raz kolejny dobrym refleksem popisał się Radzikowski i chwilę później arbiter Jakub Stępień zakończył spotkanie.
W sumie, spotkanie określane jako hit kolejki nieco zawiodło i na boisku przypominało typową grę szachów. Stan murawy trochę jednak utrudniał poczynania obydwu zespołów, bowiem od samego rana na stadionie odbywał się IV Memoriał im. Krzysztofa Nowaka, patrona tego obiektu, w którym uczestniczyli najmłodsi adepci futbolu. Remis spowodował, że Podlasie spadło na 5 lokatę w tabeli. Szansa na poprawienie dorobku punktowego nadarzy się już w najbliższą sobotę, kiedy to podopieczni Tomasza Janczarka na stadionie przy ul. Lipowej podejmą przodownika tabeli - KS Piaseczno.
IV liga. Równy krok liderów. Skuteczna Nadnarwianka.
Piłkarze IV ligi rozegrali 9 kolejkę rozgrywek. Na uwagę zasługuje równy krok liderów tabeli - MKS Piaseczno i Hutnika Warszawa, którzy solidarnie i pewnie wygrali kolejne mecze. Dla wielu zespołów miniony tydzień był dość pracowity, bowiem w środę odbywały się mecze w ramach okręgowego Pucharu Polski.
Przodownik, MKS Piaseczno dość niespodziewanie odpadł z rozgrywek pucharowych ulegając aż 0:5 rezerwom Talentu Warszawa. W tym spotkaniu szkoleniowiec Piaseczna dał szansę kilku chłopakom z 2010 roku, stąd taki rezultat. W sobotę do konfrontacji z Mszczonowianką Mszczonów wyszła już pierwsza jedenastka. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Gospodarze już do przerwy prowadzili 2:0, w drugiej dołożyli kolejne dwa gole. Przyjezdni odpowiedzieli jedynie trafieniem z rzutu karnego i MKS zwyciężył 4:1. Nie było niespodzianki na Bielanach. Hutnik po ciekawym spotkaniu pokonał Mazura Karczew 4:2. Przez pierwsze 45 minut zanosiło się na niespodziankę. Goście w 8 minucie objęli prowadzenie, które utrzymywali praktycznie do końca tej części gry. Dopiero w 45 minucie wyrównał doświadczony Tomasz Kupisz. Mazur nie dawał za wygraną i zaraz po wznowieniu gry ponowie wyszedł na prowadzenie. Końcówka należała do Hutnika, a właściwie do Arkadiusza Gajewskiego, który w ciągu 13 minut skompletował klasycznego hat-tricka. Było to trzecie zwycięstwo warszawian w minionym tygodniu, po wygranej w Łomiankach 2:0 i pucharowym 3:0 z Jednością Żabieniec. Do ciekawego pojedynku doszło w niedzielne popołudnie, gdzie Ursus mierzył się z Podlasiem Sokołów Podlaski. Ciekawostką był fakt, że obydwie drużyny w środę zaaplikowały swoim rywalom w pucharze po 6 bramek. Tym razem nie padł żaden gol, a mecz był bardziej widowiskiem dla koneserów. Remis bardziej chyba satysfakcjonuje przyjezdnych, bowiem nadal są jedyną drużyną bez porażki w lidze. Z drugiej strony, gdyby nie dobra dyspozycja golkipera Ursusa sokołowianie mogli wywieźć komplet punktów.
Do kolejnej rundy pucharowej awansowała też Legionovia Legionowo (4:0 z Championem Warszawa), ale dla miejscowych ligowy mecz z Talentem Warszawa miał większe znaczenie. Rozstrzygnięcie w meczu nastąpiło już 1 minucie po golu Piotra Sonnenberga. Pomimo kilku okazji, żadnej z drużyn nie udało się już strzelić gola i Legionovia wygrała 1:0. Długo męczyła się Energia Kozienice w spotkaniu z MKS Przasnysz. Goście podbudowani wygraną przed tygodniem i pucharową w środę przez długi czas byli równorzędnym rywalem dla faworytów. Dwukrotnie miejscowi obejmowali prowadzenie, jednak ambitnie walczący przeciwnicy doprowadzali do wyrównania. Na kwadrans przed końcem gola na 3:2 dla Energii strzelił Kacper Pawlak.
Wyrównany i ciekawy mecz obejrzeli kibice Polonii II Warszawa z Makowianką Maków Mazowiecki. Wygraną 1:0 goście potwierdzili, że są zespołem groźniejszym na wyjazdach. Rozstrzygającego gola strzelił z rzutu karnego Maciej Wojciechowski. Emocji nie brakowało też w derbach regionu radomskiego, gdzie Oskar Przysucha podejmował spadkowicza z III ligi - Broń Radom. Goście objęli prowadzenie w 7 minucie po strzale Rouda Chleba. Gospodarze długo nie mogli sforsować radomskiej defensywy. Sposób na gole znaleźli dopiero na początku drugiej odsłony i ciągu 5 minut zdobyli dwa gole. Drugie trafienie Chleba w 73 minucie ustaliło wynik meczu na 2:2. Broń od 75 minuty grała w osłabieniu po czerwonej kartce Tafara Madembo i w końcówce rozpaczliwie broniła remisu.
Podziałem punktów 2:2 zakończył się też pojedynek pomiędzy KS Łomianki, a Błonianką Błonie. Najpierw to goście strzelili dwie bramki, ale KS nie dawał za wygraną i doprowadził do remisu, który z przebiegu meczu jest jak najbardziej sprawiedliwy. Historyczne zwycięstwo w tym sezonie, bo pierwsze odniosła Nadnarwianka Pułtusk w spotkaniu z Victorią Sulejówek. Efektowny triumf 4:0 robi wrażenie. Na szczególne wyróżnienie zasługuje autor pierwszego i ostatniego gola - Mateusz Stępniewski.
Zestaw par 10 kolejki: Podlasie - Piaseczno, Przasnysz - Hutnik, Ursus - Legionovia, Broń - Nadnarwianka, Talent - Polonia II, Makowianka - Energia, Mazur - Błonianka, Łomianki - Oskar, Victoria - Mszczonowianka.
URSUS WARSZAWA - PODLASIE SOKOŁÓW PODLASKI 0:0
Skład Podlasia :
Jakub Bieliński – Oliwier Jurczak , Michał Panufnik ,Paweł Łydkowski ,Oliwier Gołębiewski – Kacper Wieczorek ,Oleksander Bilonozhko, Yevhen Pylypchuk, Cezary Bujalski – Franciszek Fabiszewski ( 58’ Bartosz Nowak ) , Pavlo Paduk ( 81’ Leon Falecki )
Żółte kartki : Karaban ( Ursus ) – Bujalski ( Podlasie )
W 9 kolejce Podlasie podejmuje 3 października br. ( sobota ) o godz. 15.00 u siebie MKS Piaseczno.
Lp Nazwa drużyny Mecze Punkty Bramki
- MKS Piaseczno 9 22 28 - 14
- Hutnik Warszawa 9 22 22 - 12
- Ursus Warszawa 9 18 20 - 9
- Legionowia Legionowo 9 18 20 - 12
- Podlasie Sokołów Podlaski 9 17 23 - 9
- Energia Kozienice 9 15 20 - 21
- Makowianka Maków Mazowiecki 9 14 12 - 8
- Mazur Karczew 9 12 14 - 13
- Oskar Przysucha 9 12 15 - 18
- Polonia II Warszawa 9 12 14 - 10
- Broń Radom 9 11 17 - 13
- Błonianka Błonie 9 11 10 - 12
- Talent Warszawa 9 10 14 - 19
- Mszczonowianka Mszczonów 9 7 9 - 18
- KS Łomianki 9 7 10 - 23
- Nadnarwianka Pułtusk 9 5 8 - 20
- Victoria Sulejówek 9 5 11 - 20
- MKS Przasnysz 9 3 10 - 26
Juliusz Nowicki